Newcastle United Aktualności
Obrońca Newcastle United przewiduje, iż w zażartej walce o miejsce w pierwszym składzie Srok nie będzie miejsca na odpoczynek.
Argentyński środkowy defensor rozpoczął tegoroczny bój w Premier League z Mike’em Williamsonem u boku, jednak w perspektywie powrotu Sola Campbella do pełnej dyspozycji i ze Stevenem Taylorem palącym się do wywalczenia sobie nowego kontraktu batalia o miejsce w pierwszej jedenastce może być gorąca.
Fabricio z radością przywitał konkurencję w postaci Campbella, którego uważa za świetnego piłkarza.
„Sol to świetny nabytek dla Newcastle. Wszyscy pozyskani przez klub piłkarze są dla nas wartościowi, ponieważ chcą pomóc, ale też zapewniają zdrową rywalizację na St. James’ Park” – powiedział Colo dla Shields Gazette.
„Rywalizacja jest ważna, ponieważ sprawia, że nikt nie odpoczywa i daje z siebie wszystko. Teraz w klubie nie ma oczywistych wyborów co do zawodników”.
Chris Hughton będzie miał okazję dać szansę debiutu aż trzem nowym graczom Srok podczas najbliższego meczu z Blackpool 11 września. Spotkanie będzie odbywało się na St. James’ Park przy pełnych trybunach. Na murawie mogą zachwycić Hatem Ben Arfa, Cheik Tiote oraz Sol Campbell.
„Ben Arfa, Tiote i Campbell powinni być w grupie na Blackpool, zobaczymy. Do meczu zostało jeszcze trochę czasu z powodu przerwy międzynarodowej, więc to trochę za wcześnie na decyzje. Tiote jest poza klubem, gra w reprezentacji, Ben Arfa trenuje, a Sol przedwczoraj grał w rezerwach”.
Hughton może w końcu się zrelaksować po dość intensywnym okienku transferowym. Mając na uwadze poparcie, jakie okazali mu Mike Ashley i Derek Llambias, powiedział:
„Kiedy spojrzę na tych pięciu graczy, których zakupiliśmy, myślę sobie, że to pokazuje, co Mike Ashley chce robić. Pracowaliśmy ciężko z właścicielem i prezesem i mamy to, czego potrzebowaliśmy. Jest Sol, który ma potężne doświadczenie. Tu nie chodzi tylko o jego zdolności, on może nam przynieść coś więcej, na pewno pozytywnie wpłynie na innych. Kupiliśmy Jamesa Percha i Dana Goslinga, którzy wciąż się rozwijają i są przyszłością klubu. Oraz Tiote i Ben Arfa mający odpowiednio 24 i 23 lata, więc mamy piłkarzy młodych, ale i doświadczonych patrząc na ich historię. Tacy zawodnicy pokazują, w jaką stronę klub chce iść. Postawiłem sobie pozyskanie ich za cel i z pomocą zarządu udało się tego dokonać".
Teraz Chris chce się skupić na podtrzymaniu dobrej formy z początku sezonu.
„Moją główną rolą jest wygrywanie meczów. Nie różnimy się od innych klubów – z finansowego punktu widzenia, każdy klub działa mając jakieś ograniczenia. Byliśmy na to przygotowani i pracowaliśmy z właścicielem nad pozyskaniem piłkarzy, jakich potrzebujemy".
Newcastle United zgłosiło skład zawierający nie więcej niż 25 piłkarzy do bieżących rozgrywek Barclays Premier League dostosowując się do nowych zasad. Lista nie zawiera wychowanków w wieku poniżej 21 lat, którzy będą mogli mimo to grać w drużynie.
Lista piłkarzy Newcastle uprawnionych do gry w Premier League:
Sol Campbell
Steven Taylor
Shola Ameobi
Joey Barton
Danny Guthrie
Peter Lovenkrands
Jose Enrique
Alan Smith
Leon Best
Fabricio Coloccini
Jonas Gutierrez
Steve Harper
Kevin Nolan
Wayne Routledge
Danny Simpson
Ryan Taylor
Mike Williamson
Xisco
Fraser Forster
Tim Krul
James Perch
Cheik Tiote
Hatem Ben Arfa
Zakończone właśnie okienko transferowe pokazało jedno: Mike Ashley zmądrzał. Właściciel Newcastle United w końcu zrozumiał, że drużynie piłkarskiej potrzebni są piłkarze, których chce trener, a nie pseudo-gwiazdy mające cieszyć oko VIP-ów zasiadających na trybunie honorowej.
Proces samokształcenia Ashleya obserwujemy już od ponad roku. Spadek Newcastle do Championship oraz poważne zatargi z kibicami Srok podziałały na angielskiego milionera niczym zimny prysznic. Do tego stopnia, iż pyszny Ashley postanowił rzucić futbol we wszystkie diabły i sprzedać akcje Newcastle United. Kupiec się nie znalazł, więc Mike zmuszony był dalej ciągnąć ten wózek. Teraz chyba nie żałuje: fenomenalny sezon w Championship i obiecujący początek rozgrywek Premier League stanowią nagrodę dla bogacza. Nagrodę za zmianę sposobu zarządzania klubem, przejawiającą się w poprawieniu stosunków z kibicami, przeobrażeniu polityki transferowej oraz obsadzaniu klubowych stanowisk odpowiednimi ludźmi. Takimi jak Chris Hughton.
Nie ulega wątpliwości, że bez obecnego menedżera Newcastle drużyna nie byłaby teraz w tym miejscu, w którym się znajduje. Jeszcze ponad rok temu mało kto wierzył w powodzenie misji Hughtona. Człowiek bez nazwiska przychodził do wielkiego klubu, by odbudować jego podupadającą markę. Zadanie miał o tyle trudne, że po spadku z drużyny odeszła większość „klasowych” piłkarzy na czele z Givenem, N’Zogbią, Owenem, Martinsem, Bassongiem czy Duffem. „Nie ma ludzi niezastąpionych” – powiedział Chris i zabrał się do pracy. Oczyścił umysły piłkarzy, nauczył ich walczyć do ostatniej minuty, wpoił zasadę „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Wyniki przyszły natychmiast, a wraz z nimi znakomita atmosfera, która poniosła zawodników wprost do Premier League. 102 punkty zdobyte na koniec sezonu angielskiej drugiej ligi musiały robić wrażenie na całych Wyspach.
Stacjonując jeszcze w Championship Hughton pozyskał przyzwoitych piłkarzy. Piłkarzy, których naprawdę chciał i potrzebował. Danny Simpson okazał się pewniakiem na prawej stronie defensywy, twardy w obronie i nierzadko podłączający się do akcji ofensywnych. Mike Williamson, sprowadzony w celu zastąpienia kontuzjowanego Stevena Taylora, od pierwszego spotkania znakomicie wkomponował się w zespół. Hughton wyciągnął Williamsona z beznadziejnej sytuacji, w jakiej defensor znajdował się w Portsmouth. Dzięki temu Mike jest gotów iść za menadżerem w ogień i walczyć do utraty tchu na chwałę Geordies. W tej chwili wraz z Fabricio Coloccinim stanowi bardzo solidną parę stoperów. Prawdziwym strzałem w dziesiątkę było ściągnięcie Wayne’a Routledge’a. Błyskotliwy skrzydłowy, który przez większość swojej kariery nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w klubach Premier League, ożywił ofensywną grę Newcastle. Pary Gutierrez-Routledge obawiała się cała Championship, były to dwa motory napędowe akcji Newcastle.
Można odnieść wrażenie, że po letnim okienku transferowym drużyna jeszcze się wzmocniła. Hughton pozyskał zawodnika do praktycznie każdej formacji, oprócz bramkarza. Z wypożyczenia do Santander powrócił Xisco, który chce za wszelką cenę pokazać, że potrafi grać na poziomie Premier League. Cudowna asysta przy ostatnim golu Carrolla w meczu z Aston Villą pokazała wielkie możliwości Hiszpana.
James Perch, na razie nie ujawniający jakichś niespotykanych umiejętności piłkarskich, pozyskany został głównie ze względu na swoją uniwersalność. Człowiek mogący grać na każdej pozycji w obronie, a także jako defensywny pomocnik, z pewnością przyda się podczas długiego i wyczerpującego sezonu.
Sola Campbella nie trzeba przedstawiać nikomu. Człowiek skała, wielokrotny reprezentant Anglii, gracz takich klubów jak Tottenham i Arsenal. Zawodnik strzelający gola Barcelonie w finale Ligi Mistrzów. Piłkarz z najwyższej półki. Mimo słusznego wieku i paru niezaplanowanych kilogramów, ciężko nad sobą pracuje, by potwierdzić swoją klasę w barwach Newcastle.
Dan Gosling, wielki talent z Evertonu, dodatkowo pozyskany za darmo. The Toffies wykazali się wielką głupotą, w porę nie przedłużając z nim kontraktu. Hughton postanowił zaryzykować i zatrudnił piłkarza wiedząc, że ten będzie gotowy do gry dopiero w zimie. Jednak gdy Gosling dojdzie do pełnej sprawności i w końcu pojawi się na boisku, będzie niczym nowo pozyskany piłkarz, który doda nowej jakości linii pomocy The Toon.
Cheick Tiote, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. Niezwykle silny, atletyczny, nigdy nie odstawiający nogi. Choć konkurencja w środku pola Newcastle jest olbrzymia (Barton, Smith, Guthrie, Nolan), Tiote absolutnie nie jest bez szans w walce o miejsce w pierwszej jedenastce. Z nim w składzie będziemy mogli podjąć wyrównaną fizyczną walkę z rzeźnikami ze Stoke, Wolverhampton czy Sunderlandu. Nasz własny Yaya Toure? Pożyjemy, zobaczymy.
No i Hatem Ben Arfa. Prawdziwa bomba na zakończenie okienka transferowego. Piłkarz stratosferyczny. Taki, którego St. James’ Park nie widziało od dawna. Zawodnik z ego równie wielkim, jak umiejętności. W tym przypadku głównym zadaniem Hughtona nie będzie wpasowanie Ben Arfy do drużyny, lecz poskromienie jego trudnego charakteru. Od tego zależy, czy Ben Arfa będzie siłą napędową drużyny, czy skończy tak jak inny znany nam piłkarz z pozornie odległej galaktyki – Micheal Owen.
Chris Hughton ma własną wizję drużyny, do której potrafił przekonać nawet kapryśnego Ashleya. Dobre kontakty na linii Ashley-Hughton przyniosły korzyści w postaci drużyny budowanej z głową, drużyny pozbawionej wielkich gwiazd, lecz mającej dopiero owe gwiazdy kreować. Z taką polityką klubową powtórka z 2009 roku Newcastle nie grozi.
I tylko Leon Best błąka się gdzieś po trybunach St. James’…
Sol Campbell ma nadzieję, że po wtorkowym występie w rezerwach będzie uwzględniony w składzie na następny mecz Premier League z Blackpool.
Były reprezentant Anglii zadebiutował wczoraj w wygranym 3:1 meczu ligi rezerw przeciwko Sunderlandowi. 35-latek był na boisku przez 45 minut i dobrą grą przyczynił się do korzystnego wyniku na Stadium of Light.
W następny wtorek rezerwy Newcastle jadą na Anfield Road, aby zmierzyć się z miejscowym Liverpoolem. Campbell ma nadzieję na kolejny dobry występ, co otworzyłoby mu drogę do pierwszego składu na mecz czwartej kolejki z Blackpool.
"Poszło nam bardzo dobrze i osiągnęliśmy świetny wynik" - powiedział Sol.
"Wspaniale jest ponownie grać w piłkę. Główkowanie, odbieranie i prowadzenie piłki - fantastycznie, że znów mogę to robić".
"Wydaje mi się, że 45 minut było wystarczające. Za tydzień liczę na 60-70 minut, a między meczami intensywnie trenuję".
Campbell opuścił okres przygotowawczy, dlatego wciąż przechodzi przez specjalny program treningowy, aby dojść do pełni sprawności fizycznej.
"Jest coraz lepiej. Ciężko pracuję, a takie mecze pomagają".
"Gdy dużo pracujesz nad sobą i skupiasz się na tym, odczuwasz efekty, gdy zaczynasz grać" - zakończył defensor.
Oprócz tabeli punktowej w Premiership prowadzona jest tabela fair play. Pokazuje ona częstotliwość karania poszczególnych drużyn żółtymi i czerwonymi kartkami, daje więc poniekąd obraz, jak ostro grają dane zespoły. Tworzona jest ona na podstawie otrzymanych kartek. Kluby otrzymują jeden punkt za żółtą oraz dwa punkty za czerwoną kartkę.
Po trzech rozegranych meczach ostatnie miejsce w tej klasyfikacji zajmuje drużyna Newcastle. Sroki mają na koncie dziesięć punktów zgromadzonych za dziesięć żółtych kartek. W meczach z Manchesterem, Aston Villą i Wolverhampton otrzymali je: James Perch x3, Joey Barton x3, Alan Smith, Kevin Nolan, Andy Carroll oraz Shola Ameobi.
Oto cała tabela fair play po trzech kolejkach:

Sol Campbell zaliczył swój debiut w Newcastle United pomagając zwyciężyć nad Sunderlandem 3:1 w meczu rezerw.
35-letni obrońca był na boisku przez 45 minut podczas derbowego meczu rozgrywanego na Stadium of Light w Sunderlandzie.
Około 300 fanów przybyło z Newcastle, aby śledzić potyczkę dwóch zwaśnionych klubów.
Mecz rozpoczął się doskonale dla gości. Peter Løvenkrands popisał się fantastycznym rajdem i wyłożył piłkę do Nile'a Rangera, który z niełatwej pozycji wyprowadził Sroki na prowadzenie.
Cztery minuty później Ranger wywalczył rzut karny, gdy został sfaulowany przez bramkarza gospodarzy - Trevora Carsona. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Løvenkrands i celnym strzałem podwyższył na 2:0.
Pod koniec pierwszej połowy sytuacja Newcastle uległa pogorszeniu, gdy w 38. minucie Xisco otrzymał czerwoną kartkę po faulu na Jordanie Cooku.
W drugiej połowie Nile Ranger posłał niebezpieczne podanie wzdłuż bramki, lecz zostało one przecięte przez obrońcę gospodarzy. Piłkę złapał Carson, a arbiter przyznał Srokom rzut wolny pośredni, uważając, iż było to podanie do bramkarza. Løvenkrands szybko podał do Ryana Taylora, który trafił do siatki z ośmiu metrów zwiększając prowadzenie na 3:0.
W 85. minucie obrońca Newcastle, Matthew Grieve, sfaulował w polu karnym Jacka Colbecka, a sędzia odgwizdał rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Jordan Cook. Tylko na tyle było stać gospodarzy.
Newcastle: Tim Krul, James Tavernier, Paul Dummett, Ryan Donaldson, Sol Campbell, Matthew Grieve, Ryan Taylor, Brad Inman, Nile Ranger, Xisco, Peter Løvenkrands.
Zmiany: Ben Tozer, Ole Soderberg, Jeff Henderson, Phil Airey, Greg McDermott.
Sunderland: Trevor Carson, Marcos Angeleri, Blair Adams, Adam Reed, Michael Kay, George McCartney, Robbie Weir, Jack Colbeck, Ryan Noble, Jordan Cook, Andy Reid.
Zmiany: Liam Bagall, Ben Wilson, Nathan Luscombe, Dan Madden, Matthew Fletcher.
Archiwum aktualności
Nowosci
Transfery
31.08: Letnie transfery NUFC
Teksty
30.08: Kolejne 2 teksty
Sonda zwiazana z Newcastle United
Czy chciałbyś, aby Hatem Ben Arfa dołączył do NUFC?











