Nastepny mecz

Newcastle United

Manchester City -:-
 
21.08.2022
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Brighton

Newcastle United

0-0
 
13.08.2022
Falmer Stadium, Brighton

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Manchester City 26
2.Arsenal FC 26
3.Brentford FC 24
4.Tottenham Hotspur 24
5.Newcastle United 24
6.Leeds United 24

NUFC.PL zmienia się dzięki Wam!
Zapraszamy do korzystania z nowego systemu komentarzy, o wiele więcej zmian jest coraz bliżej.

NUFC - dolacz do nas

NUFC.PL tworzą kibice dla kibiców. Przyłącz się do nas i pomóż sprawiać, że strona staje się dla Was lepsza!
Kontakt przez dział Współpraca lub wiadomość na Facebooku.

Newcastle United Terminarz Bolton - Newcastle

20.11.2010, Reebok Stadium, Bolton
14 kolejka rozgrywek

Bolton Wanderers Newcastle United

Bolton 5-1(2-0) Newcastle
Davies K 18-k,90-k Lee 39 Elmander 50,72 - Carroll 52

8 Strzały celne 2
10 Strzały niecelne 5
3 Strzały zablokowane 0
2 Rzuty rożne 3
13 Faule 12
4 Spalone 2
1 Żółte kartki 2
0 Czerwone kartki 1
Widzów: 22203
Sędzia: Howard Webb

  Jussi Jaaskelainen Tim Krul 
  Paul Robinson Czerwona kartka 76' Fabricio Coloccini 
  Zat Knight Mike Williamson 
  Gary Cahill  Danny Simpson 
  Sam Ricketts Żółta kartka Jose Enrique 
78' Out Matthew Taylor Danny Guthrie  71' Out
  Stuart Holden Alan Smith 
  Fabrice Muamba  Jonas Gutierrez77' Out
86' Out Chung-Yong Lee Żółta kartka Żółta kartka Kevin Nolan   
  Kevin Davies Andy Carroll
80' Out Johan Elmander Shola Ameobi72' Out

78' In Martin Petrov Wayne Routledge 71' In
86' In Rodrigo Sol Campbell77' In
80' In Ivan Klasnic Peter Lövenkrands72' In
  Adam Bogdan Ole Soderberg  
  Gretar Rafn Steinsson Steven Taylor  
  Mark Davies James Perch  
  Robbie Blake Nile Ranger  

Komentarz meczowy:
Bolton bezlitośnie przejechał się po podopiecznych Chrisa Hughtona w starciu dwóch rewelacji obecnego sezonu Premier League. Do tej pory spodziewalibyśmy się wyniku 5:1 raczej na korzyść naszych zawodnikach, jednak w konfrontacji z rozpędzonymi Kłusakami Sroki wyglądały, jakby latały we mgle. Zagubione, zrozpaczone, bliskie upadku i pewnej śmierci.

Początek meczu nie zapowiadał tak tragicznego końca. Już w pierwszej minucie były kapitan Boltonu, a obecny przywódca Newcastle, Kevin Nolan, zabrał piłkę przy linii końcowej boiska Paulowi Robinsonowi i pomknął na bramkę gospodarzy. Pomocnik The Toon połakomił się na gola, w efekcie czego zamiast szukać partnerów w polu karnym, posłał piłkę wysoko nad świątynią Jussi Jaaskelainena.

W 17. minucie rozpoczął się koszmar The Magpies. Piłkarze Srok nieporadnie próbowali wyekspediować futbolówkę jak najdalej od własnego pola karnego. Nolan uczynił to jednak tak niefortunnie, że dotknął piłkę ręką, a sędzia Howard Webb podyktował rzut karny dla Boltonu, który na bramkę bez problemu zamienił Kevin Davies.

Newcastle nie potrafiło poważniej zagrozić gospodarzom, którzy z zimną krwią wykorzystywali nieporadność naszych zawodników. W 39. minucie Matthew Taylor uderzył z rzutu wolnego w poprzeczkę. Piłka spadła pod nogi obrońców Srok. Danny Simpson przy próbie wybicia futbolówki trafił nią w Johana Elmandera. Piłka odbiła się od nóg Szweda i trafiła do Lee Chung-Yonga, który w takiej sytuacji musiał pokonać Tima Krula.

W 43. minucie powinno być 3:0 dla Boltonu. Matthew Taylor z lewego skrzydła idealnie zagrał do Stuarta Holdena. Strzał z kilku metrów pomocnika The Trotters w sobie tylko znany sposób wybronił Krul.

Druga połowa spotkania zaczęła się równie koszmarnie. W 50. minucie Elmander wymienił podanie z Daviesem, wpadł w pole karne, minął Krula i skierował piłkę do pustej bramki. 3:0 dla Boltonu…

Dwie minuty później kilka kropel nadziei w serca kibiców Newcastle wlał niezawodny Andy Carroll. Shola Ameobi dryblował przed polem karnym gospodarzy. Futbolówkę spod nóg Ameobiego wybił Holden, dzięki czemu Carroll stanął oko w oko z Jaaskelainenem. Świeżo upieczony reprezentant Anglii potwierdził swoją klasę i zdobył, jak się miało okazać, honorową bramkę dla The Toon.

Piłkarze Owena Coyle’a już w następnej akcji pokazali że stracony gol wcale ich nie podłamał. W 55. minucie środkowy defensor Kłusaków, Gary Cahill, zapędził się aż pod pole karne Newcastle i zakończył efektowną akcję bardzo groźnym strzałem, który o centymetry minął okienko bramki holenderskiego golkipera Srok.

Nie wyszło Cahillowi, wyszło za to Elmanderowi. W 72. minucie reprezentant Szwecji przepchnął Fabricio Colocciniego niczym juniora, popędził na bramkę Newcastle i lekkim, technicznym strzałem posłał futbolówkę obok Krula. 4:1.

To nie był ostatni akt tego dramatu. W 76. minucie Coloccini po raz kolejny ścigał się z Elmanderem. Sfrustrowany Argentyńczyk tym razem nie dać się wyprzedzić. Szkoda, że do tego celu postanowił użyć łokcia. Znokautowany Szwed padł jak długi, a Coloccini z niesmakiem opuszczał murawę Reebok Stadium wskutek czerwonej kartki, jaką pokazał mu Webb.

O dziwo okres gry w dziesięciu był dla podopiecznych Hughtona okresem gry najlepszej. W 79. minucie Carroll rozegrał piłkę z Peterem Lovenkrandsem, po czym huknął w poprzeczkę bramki Jaaskelainena. Chwilę później oko w oko z Finem stanął Loven, jednak Duńczyk, przechodzący wyraźny kryzys formy, przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy.

W 92. minucie Sroki ostatecznie zestrzelił z nieba Davies. Kapitan Boltonu wykorzystał kolejny rzut karny, choć trzeba przyznać, że faul Jose Enrique w polu karnym był mocno wątpliwy.

Był to najgorszy występ drużyny Hughtona w tym sezonie. Naszych ulubieńców może usprawiedliwić tylko to, że w środku pola zabrakło dwóch absolutnie kluczowych graczy – Cheika Tiote i Joeya Bartona. Okazało się, że Newcastle pozbawione dwójki najbardziej charyzmatycznych zawodników, traci swój charakter. A propo charakteru – następny mecz The Toon grają z Chelsea na St. James’ Park. Nie ma chyba lepszej okazji, by udowodnić, że dzisiejszy rezultat był tylko wypadkiem przy pracy.

[ Wróć ]