Nastepny mecz

Rywal Newcastle

Newcastle United

Southampton FC -:-
 
31.01.2023
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Rywal NUFC Southampton FC

Newcastle United

0-1
 
24.01.2023
St. Mary's Stadium, Southampton

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Arsenal FC 1744
2.Manchester City 1839
3.Newcastle United 1938
4.Manchester United 1838
5.Tottenham Hotspur 1833
6.Fulham FC 2031

NUFC.PL zmienia się dzięki Wam!
Zapraszamy do korzystania z nowego systemu komentarzy, o wiele więcej zmian jest coraz bliżej.

NUFC - dolacz do nas

NUFC.PL tworzą kibice dla kibiców. Przyłącz się do nas i pomóż sprawiać, że strona staje się dla Was lepsza!
Kontakt przez dział Współpraca lub wiadomość na Facebooku.

Newcastle United Terminarz Swansea - Newcastle

06.04.2012, Liberty Stadium, Swansea
32 kolejka rozgrywek

Swansea City Newcastle United

Swansea 0-2(0-1) Newcastle
Cisse 5,69

8 Strzały celne 3
6 Strzały niecelne 1
5 Strzały zablokowane 1
7 Rzuty rożne 0
10 Faule 9
0 Spalone 1
1 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
Widzów: 19874
Sędzia: Howard Webb

  Michel Vorm Tim Krul 
  Neil Taylor Żółta kartka Mike Williamson 
  Angel Rangel James Perch 
  Steven Caulker  Danny Simpson 
  Ashley Williams Żółta kartka Davide Santon 
  Leon Britton Jonas Gutierrez   
  Gylfi Sigurdsson Hatem Ben Arfa 
  Joe Allen  Yohan Cabaye74' Out
66' Out Luke Moore Cheick Tiote  45' Out
  Wayne Routledge Papiss Cisse
66' Out Nathan Dyer Demba Ba59' Out

66' In Danny Graham Dan Gosling 74' In
66' In Scott Sinclair Ryan Taylor45' In
  Gerhard Tremmel Shane Ferguson59' In
  Garry Monk Rob Elliot  
  Alan Tate James Tavernier  
  Mark Gower Mehdi Abeid  
  Josh McEachran Shola Ameobi  

Komentarz meczowy:
Gole Papissa Cisse w obu połowach zapewniły Srokom tak potrzebne 3 punkty na trudnym walijskim terenie. Dzięki tej wygranej Magpies przynajmniej do jutra przeskoczyli w ligowej tabeli Chelsea i zbliżyli się do trzeciego Arsenalu na dwa punkty.

Newcastle wyszło do tego spotkania podbudowane ostatnimi sukcesami w lidze i nie zamierzało być łatwym przeciwnikiem dla beniaminka. Alan Pardew znów wystawił formację 4-3-3, lecz zabrakło w niej miejsca dla kontuzjowanego Guthriego, którego zastąpił Davide Santon.

Spotkanie zaczęło się od strzału Sigurdssona po tym, jak Nathan Dyer zabrał piłkę Dembie Ba. Sroki zupełnie tym nie przejęte po raz pierwszy groźnie zaatakowały w 5. minucie i od razu był to atak skuteczny. Świetne prostopadłe podanie Yohana Cabaye`a otrzymał Papiss Cisse i nie dał szans w sytuacji jeden na jeden holenderskiemu bramkarzowi Vormowi. Ten ostatni zdołał jeszcze sięgnąć piłki, lecz strzał był zbyt silny i futbolówka niechybnie wpadła do bramki. 1:0 dla Srok!

Po tym golu gra naszych ulubieńców wyraźnie siadła, a podopieczni Pardew ograniczali się do obrony i wyprowadzania kontrataków. Joe Allen, Nathan Dyer oraz Angel Rangel próbowali pokonać naszego golkipera. Mimo ich wysiłków strzały leciały obok bramki, bądź do koszyczka Tima Krula.

W 23 minucie próbkę swoich możliwości pokazał magiczny Francuz Hatem Ben Arfa. Zagrał piłkę między nogami Neilla Taylora, po czym zszedł do środka mijając jednego zawodnika i uderzając na bramkę. Strzał jednak był zbyt słaby, aby pokonać tak dobrego bramkarza jak Michel Vorm.

Tuż przed przerwą bardzo dobra wymiana podań omal nie skończyła się wyrównaniem, kiedy Gylfi Sigurdsson uderzył na bramkę i tylko umiejętności Krula pozwoliły Srokom wciąż prowadzić w tym meczu. Dominację gospodarzy odzwierciedlało posiadanie piłki w pierwszej połowie - 71:29.

W przerwie Ryan Taylor zastąpił Cheicka Tiote. Ta zmiana mogła zemścić się na naszym managerze, gdyż błąd Taylora przy wybiciu piłki z pola karnego w 53. minucie wykorzystał Joe Allen i tylko fenomenalna interwencja Krula i masa szczęścia pozwoliła zachować czyste konto. Gospodarze na taki obrót spraw zareagowali podwójną zmianą. Danny Graham oraz Scott Sinclair zmienili odpowiednio Moore`a i Dyera. Mimo momentami rozpaczliwej obrony to Sroki mogły cieszyć się z kolejnej bramki. Ben Arfa wyprowadzając kontrę oddał piłkę do Cabaye`a, a ten po raz kolejny pokazał klasę i świetnym zagraniem dostrzegł Cisse. Ale to co zrobił nasz napastnik, aż trudno opisać słowami. Cisse przewracając się z boku pola karnego zdołał jeszcze uderzyć piłkę, która jak zaczarowana poleciała pod poprzeczkę bramki Swansea. Vorm mógł tylko patrzeć i bić brawo. 2:0 dla Newcastle!!!

Pod koniec meczu Swansea wyraźnie podłamane już nie atakowało z takim zacięciem i Newcastle United po raz 4 z rzędu kończyło mecz z kompletem punktów.Co ciekawe w tych meczach defensywa Srok spisywała się bardzo dobrze, co zaowocowało stratą tylko jednego gola.

Sroki latają wysoko i nie zamierzają na tym poprzestawać. Kolejna wygrana przybliża klub do miejsca w Lidze Europy, a nawet Lidze Mistrzów. Już w poniedziałek kolejny mecz i nikt nie wyobraża sobie straty punktów w domowym starciu z Boltonem. Howay The Lads!

[ Wróć ]