Nastepny mecz

Rywal Newcastle

Newcastle United

Southampton FC -:-
 
31.01.2023
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Rywal NUFC Southampton FC

Newcastle United

0-1
 
24.01.2023
St. Mary's Stadium, Southampton

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Arsenal FC 1744
2.Manchester City 1839
3.Newcastle United 1938
4.Manchester United 1838
5.Tottenham Hotspur 1833
6.Fulham FC 2031

NUFC.PL zmienia się dzięki Wam!
Zapraszamy do korzystania z nowego systemu komentarzy, o wiele więcej zmian jest coraz bliżej.

NUFC - dolacz do nas

NUFC.PL tworzą kibice dla kibiców. Przyłącz się do nas i pomóż sprawiać, że strona staje się dla Was lepsza!
Kontakt przez dział Współpraca lub wiadomość na Facebooku.

Newcastle United Terminarz Newcastle - Crystal Palace

30.08.2014, St. James' Park, Newcastle
3 kolejka rozgrywek

Newcastle United Crystal Palace FC

Newcastle 3-3(1-1) Crystal Palace
Janmaat 37’, Aarons 73’, Williamson 88’ - Gayle 1’, Punc

4 Strzały celne 7
14 Strzały niecelne 5
4 Strzały zablokowane 1
11 Rzuty rożne 4
12 Faule 19
0 Spalone 2
1 Żółte kartki 2
0 Czerwone kartki 0
Widzów: 49226
Sędzia: Mike Jones

  Tim Krul Julian Speroni 
  Fabricio Coloccini Żółta kartka Adrian Mariappa 
  Michael Williamson Scott Dann 
79' Out Daryl Janmaat  Damien Delaney 
  Massadio Haidara Martin Kelly 
  Moussa Sissoko Joel Ward   
79' Out Siem De Jong Yannick Bolasie83' Out
67' Out Yoan Gouffran  Mile Jedinak 
  Jack Colback Jason Puncheon    
  Rémy Cabella Dwight Gayle70' Out
  Emmanuel Riviere Marouane Chamakh52' Out

79' In Vurnon Anita Żółta kartka Glenn Murray 83' In
79' In Ayoze Pérez Wilfried Zaha70' In
67' In Rolando Aarons Żółta kartka Fraizer Campbell52' In
  Robert Elliot Wayne Hennessey  
  Steven Taylor Brede Hangeland  
  Paul Dummett Barry Bannan  
  Gabriel Obertan Jonathan Williams  

Komentarz meczowy:
Na St. James’ Park spotkały się dziś dwie drużyny, z których jedna w obecnym sezonie Premier League nie zdobyła jeszcze punktu, a druga bramki. Oba zespoły zdołały tym meczem niechlubne serie zakończyć, jednak tylko ekipa gości ma prawo być z tego powodu zadowolona.

Piłkarze Newcastle zdołali bodaj raz dotknąć piłki, a już przegrywali 0:1. Chamakh uderzył na bramkę Krula, piłka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Dwighta Gayla, który z najbliższej odległości nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.

Sroki z animuszem ruszyły do odrabiania strat, ale ich starania przypominały bicie głową w mur. Osobna sprawa, że akcje Newcastle tak często przerywane było faulami, iż wydawało się, że drużyna gości nie dotrwa w komplecie do przerwy.

Pierwszy strzał na bramkę Sroki oddały w 34. minucie. Siem de Jong przytomnie wycofał piłkę w polu karnym do Moussy Sissoko, Francuz huknął bez przyjęcia, ale jego strzał był minimalnie niecelny.

Pięć minut później Newcastle zdołało odrobić stratę. Piłkarze Alana Pardew wymienili kilka podań w polu karnym przeciwnika, obrońcy Orłów nie zdołali wyjaśnić sytuacji, a w ogólnym zamieszaniu piłkę do bramki wpakował Daryl Janmaat.

Drugą połową gospodarze rozpoczęli rozluźnieni i przekonani, że kolejne bramki są kwestią czasu. Piłkarze Newcastle zwolnili tempo, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 48. minucie Puncheon otrzymał podanie w polu karnym Newcastle. Nieatakowany przez żadnego z otaczających go w bezpiecznej odległości obrońców złożył się do strzału i Sroki znów goniły wynik.

Na grę Newcastle patrzyło się źle. Piłkarze Alana Pardew pod polem karnym przeciwnika rozglądali się zagubieni jak kowal z Nowej Wsi w Dubaju. Brakowało jakiekolwiek pomysłu na rozegranie piłki. Zupełnie niewidoczni byli piłkarze, którzy mieli napędzać grę Srok w tym sezonie – Cabella i de Jong.

Źle zawodnicy Newcastle wyglądali również w odbiorze. Piłkarze Crystal Palace grali wysokim, agresywnym pressingiem. Widać było u nich chęć do gry. Sroki sprawiały wrażenie, jakby przed momentem ukończyły maraton.

Przełomowa dla przebiegu meczu okazała się 67. minuta. Bezproduktywnego Gouffrana zastąpił wówczas Rolando Aarons. Na tle sprowadzonych za grube miliony gwiazd lig zagranicznych 18-latek imponował pewnością siebie, techniką i pomysłem.

Już siedem minut po pojawieniu się na boisku Aarons wpisał się na listę strzelców, głową wykańczając dośrodkowanie z rzutu rożnego Cabelli.

Na minutę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry znów Aarons w roli głównej. Nastolatek ładnie ściął do środka po lewej stronie pola karnego, uderzył na bramkę, a odbitą od słupka piłkę na gola zamienił Mike Williamson.

Po chwili sędzia techniczny oznajmił, że spotkanie przedłużone zostanie aż o siedem minut, co w zupełności wystarczyło piłkarzom Orłów, by doprowadzić do wyrównania. Wilfried Zaha, niezwykle aktywny od momentu pojawienia się na boisku w 70. minucie, niemal w kopii poprzedniej bramki dla Crystal Palace zniszczył nadzieję kibiców Newcastle na pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie Premier League.

[ Wróć ]