Nastepny mecz

Newcastle United

Wigan Athletic -:-
 
01.04.2017
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Birmingham City

Newcastle United

0-0
 
18.03.2017
St Andrews Ground, Birmingham

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Newcastle United 3878
2.Brighton & Hove Albion 3877
3.Huddersfield Town 3771
4.Leeds United 3869
5.Reading FC 3867
6.Sheffield Wednesday 3862

Cała tabela

Logowanie

 
 

Przypomnij hasło

Zarejestruj się

Nie jesteś jeszcze zarejestrowany?
Zrób to teraz i zostań pełnoprawnym użytkownikiem Serwisu Newcastle United!

 

Strona główna -> Teksty -> Odrodzenie Newcastle United

Newcastle United - NUFC PL Gdy ponad rok temu na Villa Park Newcastle spadało z ligi, nie tylko ja, ale i kibice Srok na całym świecie byli w szoku. Dramat zespołu prowadzonego przez legendę naszego klubu Alana Shearera - zawodnicy z St. James' Park po raz pierwszy od 1993 roku nie zagrają w Premiership. Nikt nie brał pod uwagę spadku z ligi, nie do tego byliśmy przyzwyczajeni - przecież jeszcze parę sezonów temu Newcastle walczyło w europejskich pucharach, z najlepszymi drużynami na naszym globie. Nagle nadszedł czas na walkę o powrót do elity, do której jeszcze nie tak dawno należało Newcastle United.

Zacząłem zastanawiać się, jak do tego doszło. Mike Ashley wykupił klub, wprowadził nowe zasady, bo przecież kto ma pieniądze, ten ma władzę. Słaba polityka transferowa i ciągłe zmiany managera to jedynie mała część czynników, które spowodowały spadek. Przypomniałem sobie wtedy Leeds United - klub, który jeszcze tak niedawno był jednym z najlepszych zespołów w Anglii, grał w półfinałach Pucharu UEFA i Ligi Mistrzów. Upadł w mgnieniu oka i do dziś tuła się po niższych ligach. Zacząłem obawiać się co do przyszłości Newcastle - to był najwyższy czas na zmiany.

Większość podstarzałych gwiazd odeszło z klubu, a w ich miejsce zostali wprowadzeni młodzi gracze. Skończyła się "gra wielkich nazwisk". Cieszyło mnie to, że klub wyciąga wnioski, które widoczne były gołym okiem. Drużynę obejmuje dotychczasowy asystent Chris Hughton - człowiek mało znany na świecie, co nie oznacza wcale, że bez doświadczenia. Hughton współpracował ze znakomitymi trenerami, m.in. z Jacquesem Santini i Martinem Jolem. Od razu stanął przed nie lada wyzwaniem: powrócić z Newcastle do Premiership. Szczerze mówiąc, nie byłem do końca przekonany, jednak szybko zmieniłem zdanie.
Sroki wygrywały kolejne spotkania i pięły się na szczyt tabeli. Chris Hughton świetnie dogadywał się z piłkarzami, wprowadził młodych do składu, a wszyscy gracze byli zadowoleni ze współpracy z managerem. Wreszcie cały zarząd Newcastle United postarał się, żeby klub tworzył zgrany team z nadziejami na świetlaną przyszłość.

Śledziłem wszystkie spotkania Newcastle w poprzednim sezonie. Oglądałem, ile tylko mogłem i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że to całkiem inna drużyna, niż ta z sezonu 2008/2009. Sroki tworzyły świetny, zgrany, kompetentny i kreatywny zespół. Steve Harper wreszcie dostał szansę i okazał się jednym z najlepszych bramkarzy w Championship. Danny Guthrie i Joey Barton świetnie organizowali grę, a Kevin Nolan wspaniale pomagał naszym napastnikom. Shola Ameobi zmył wszystkie plamy na honorze i strzelał, gdy tylko nie był kontuzjowany, natomiast Andy Carroll powoli stawał się pupilem Geordies.
Drużyna się rozpędziła i ostatecznie skończyła sezon na 1. miejscu, premiowanym awansem do Premier League. Boss Chris Hughton został wybrany najlepszym managerem sezonu. Sądzę, że to on w głównej mierze przyczynił się do wygrania CCC.

Reasumując, Newcastle United znowu będzie gościć największe kluby w Anglii i najlepszych zawodników Premier League na St. James' Park, a wszystko to dzięki usilnej i wytrwałej pracy.
Sroki dopięły swego i znowu są w elicie. Aż miło popatrzeć na ten klub i na zawodników cieszących się z gry. Równie wspaniałym uczuciem było ponownie włączyć w weekend Canal + Sport i obejrzeć jedenastu zawodników w czarno-białych trykotach w akcji.
Śmiało mogę powiedzieć, że Newcastle szybko "zmartwychwstało" i chwała im za to. Upadki mamy już za sobą, teraz czekamy tylko na wzloty.

[ Wróć ]


Opracował: Kasper Pucułek, 28.08.2010