Nastepny mecz

Newcastle United

Preston North End -:-
 
22.04.2017
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Ipswich Town

Newcastle United

3-1
 
17.04.2017
Portman Road, Ipswich

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Brighton & Hove Albion 4492
2.Newcastle United 4385
3.Reading FC 4479
4.Sheffield Wednesday 4478
5.Huddersfield Town 4378
6.Fulham Londyn 4476

Cała tabela

Logowanie

 
 

Przypomnij hasło

Zarejestruj się

Nie jesteś jeszcze zarejestrowany?
Zrób to teraz i zostań pełnoprawnym użytkownikiem Serwisu Newcastle United!

 

Newcastle United Aktualności

Sezon 2011/12 – wspomnijmy to raz jeszcze (4)

2012-06-15 12:52:07 Dodał: SkorpionKomentarze: 5

Serwis Newcastle United - NUFC PLW oczekiwaniu na rozpoczęcie nowego sezonu przypominamy sobie ten już miniony, który będzie na lata piękną kartą w historii Newcastle United. Dzisiaj omawiamy mecze ze stycznia i lutego 2012 roku.

Styczeń

Grudzień był trudnym miesiącem dla Newcastle United. Sroki zdobyły zaledwie 4 punkty na 18 możliwych. Z nadziejami czekaliśmy na to, co przyniesie nam styczeń. A kolejny rok kalendarzowy miał zacząć się od mocnego uderzenia, ponieważ na St. James' Park przyjechał mistrz Anglii – Manchester United.

Wszystkie bilety na ten mecz zostały wyprzedane. Miliony widzów przed telewizorami czekało na starcie obu ekip. Czerwone Diabły fatalnie zakończyły rok 2011 przegrywając u siebie 2:3 z ostatnim w tabeli Blackburn Rovers. W takich okolicznościach piłkarze w czarno-białych strojach rozegrali jeden z najlepszych meczów w minionym sezonie, pokonując Diabły 3:0.

Środek pola zdominowali Cheick Tiote i Yohan Cabaye, dzięki czemu nie pozwolili przeciwnikowi na swobodne rozgrywanie piłki. Pierwszy strzelony gol był wyjątkowej urody. Tim Krul daleko wybił piłkę spod własnej bramki, głową podanie przedłużył Shola Ameobi, by piłka trafiła do Demby Ba. Senegalczyk w ekwilibrystyczny sposób pokonał bramkarza gości ku uciesze fanów Newcastle United. Było to 15. trafienie Demby Ba w sezonie 2011/12.

Tuż po przerwie fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Cabaye i było 2:0. Dzieła zniszczenia dokonał Phil Jones, wbijając samobójczą bramkę tuż przed końcowym gwizdkiem. Asystę przy tej bramce zaliczył... Tim Krul – kolejnym dalekim wybiciem piłki z własnego pola karnego.

3 dni później uwaga kibiców zwróciła się na rozgrywki FA Cup. Szykowało się trzecie w tym sezonie starcie z Blackburn Rovers (jedno w lidze, jedno w Carling Cup i teraz w kolejnym pucharze). Był to kolejny mecz, w którym padały piękne bramki. Hatem Ben Arfa, po indywidualnym rajdzie i minięciu kilku przeciwników strzelił gola, który dawał wyrównanie w ciężkiej przeprawie z Blackburn. Alan Pardew uznał, iż był to jeden z najpiękniejszych goli, jaki miał okazję widzieć osobiście. Bramkę na wagę zwycięstwa nad Rovers i awansu do następnej rundy zdobył w doliczonym czasie gry Jonas Gutierrez.

Trzecie z rzędu starcie na St. James' Park - mecz z Queens Park Rangers. Beniaminek, pod wodzą nowego szkoleniowca, liczył na zdobycz punktową. Klub przed spadkiem ratować miał były menedżer Manchesteru City Mark Hughes. Sroki osłabione były brakiem Demby Ba i Cheicka Tiote, którzy udali się na Puchar Narodów Afryki. Jedyną bramkę w spotkaniu, dającą 3 punkty Srokom, zdobył Leon Best.

Po kiepskim grudniu, Newcastle United dobrze zareagowało od początku nowego roku i wróciło do czołowej szóstki w tabeli. Przed podopiecznymi Alana Pardew był wyjazd do Londynu na mecz z Fulham. Pierwsze 45 minut przebiegło przy dominacji Newcastle United. Po golu Danny'ego Guthrie goście mogli zejść do szatni w dobrych humorach. Widocznie zeszli do niej w zbyt dobrych, gdyż w 2. odsłonie meczu absolutny brak koncentracji spowodował katastrofę i wysoką porażkę z Fulham 2:5.

Najgorsze było jednak przed nami. Wyprawa na południowy-wschód Anglii w ramach 4. rundy FA Cup zakończyła się porażką z ekipą Brighton. Jedynego gola, na miarę awansu dla klubu grającego w The Championship, zdobył Will Buckley. Ambicje o występie na Wembley trzeba było odłożyć o kolejny rok.

W przeciągu styczniowego okna transferowego klub znad Tyne pozyskał jednego zawodnika. Jak się później okazało – zawodnika wyjątkowego. Koszulkę z numerem "9" ubrać miał Papiss Demba Cisse, pozyskany z niemieckiego SC Freiburg. Na debiut kolejnego Senegalczyka w czarno-białych barwach musieliśmy poczekać, gdyż podobnie jak Demba Ba, grał dla swojej reprezentacji w ramach PNA.

Luty

Oczekując na swoich kolegów grających w afrykańskim turnieju, Sroki musiały ponownie zmierzyć się z Blackburn Rovers. Mecz na Ewood Park nie był ciekawym widowiskiem. Samobójcze trafienie Scotta Danna oraz gol Gabriela Obertana dały zwycięstwo 2:0. Warto dodać, że Tim Krul obronił w tym meczu rzut karny.

4 dni później Newcastle United podejmowało Aston Villę. Szczęśliwie dla klubu z północno-wschodniej Anglii, Senegal nie ugrał niczego w PNA i para Demba-Demba powróciła już z Afryki. W wyjściowym składzie na ten mecz znalazł się Demba Ba obok Leona Besta, a Papiss Cisse rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Kontuzja Besta przyspieszyła jednak debiut Cisse. Wymarzony debiut. Po golu Demby Ba w 1. połowie oraz fenomenalnym trafieniu Papissa Cisse w drugiej, Newcastle ograło klub z Birmingham 2:1.

Jednak kolejną potyczkę wolelibyśmy szybko wymazać z pamięci. Dla kronikarskiego obowiązku odnotujmy, ze wyjazd do Londynu na mecz z Tottenhamem zakończył się katastrofą. Dodam tylko, że Koguty, ogrywając Newcastle United 5:0 zacięły się na niemal całą pozostałą część sezonu, przez co straciły miejsce na podium Premier League, a w rezultacie wygranej Chelsea w Lidze Mistrzów, nie awansowały również do elitarnych rozgrywek klubowych, pomimo 4. miejsca w tabeli na koniec sezonu.

Koniec lutego to również rozczarowujący wynik na St. James' Park. Nad Tyne przyjechały Wilki. Ich nowym menedżerem był Terry Connor, wcześniej asystent Micka McCarthy'ego. Mecz miał 2 oblicza. 1. połowa to pewne prowadzenie Srok 2:0, po golach Cisse i wspaniałej petardzie Gurierreza. 2. połowa to spoczęcie na laurach i pozwolenie, by przeciwnik odrobił straty i odebrał, wydawałoby się pewne, zwycięstwo. Mecz zakończył się rozczarowującym wynikiem 2:2, ale Newcastle United wciąż znajdowało się w czołówce tabeli ligowej – 6. miejsce i 4 punkty przed Liverpoolem.

 

Komentarze:

 
Atomek Atomek 2012-06-15 20:10:12

CABAYE GOOOL!!!

 
 
 
MJzNUFC MJzNUFC 2012-06-15 20:10:53

Yohan <3

 
 
 
piechunufc piechunufc 2012-06-15 20:14:16

Hhaahha, myślałem że będe pierwszy!!! Good job YOHAN !!

 
 
 
32. 32. 2012-06-15 20:21:32

jakiś problem z mięśniem ma. w ostatnich minutach najlepszy gracz żabojadów

 
 
 
Atomek Atomek 2012-06-15 21:24:20

Carroll gol, pff :P

 
 

Wróć do newsów


 

Zaloguj się i dodaj komentarz:

 

Login:

 

Hasło:

 

Treść:

 

Regulamin