Nastepny mecz

Newcastle United

Bristol City -:-
 
25.02.2017
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Newcastle United

Aston Villa 2-0
 
20.02.2017
St. James' Park, Newcastle

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Brighton & Hove Albion 3268
2.Newcastle United 3166
3.Huddersfield Town 3161
4.Reading FC 3260
5.Leeds United 3358
6.Sheffield Wednesday 3258

Cała tabela

Logowanie

 
 

Przypomnij hasło

Zarejestruj się

Nie jesteś jeszcze zarejestrowany?
Zrób to teraz i zostań pełnoprawnym użytkownikiem Serwisu Newcastle United!

 

Newcastle United Aktualności

Jonas Gutierrez - od kalekiego charta do Spider-Mana znad Tyne

2012-07-20 21:06:06 Dodał: RivvKomentarze: 10

Serwis Newcastle United - NUFC PL- Mam Mascherano, Messiego, Jonasa i ośmiu innych – mówił przed finałami Mistrzostw Świata w RPA selekcjoner Argentyny, Diego Maradona. – Nie mam wątpliwości, że Jonas jest jednym z czołowych graczy w Anglii i niczym nie odstaje od takich gwiazd, jak Rooney, Fabregas czy Torres – wtórował mu Messi. Futbolowy świat stanął na głowie - dwóch najlepszych techników w historii argentyńskiej piłki chwaliło swego rodaka, który posiadł zaledwie małą cząstkę ich talentu. Mimo to każdy klubowy trener od niego zaczynał ustalanie składu. Oto Jonas Manuel Gutierrez – całkowite przeciwieństwo latynoskich magików piłki.

- Maradona uważał go za absolutnie kluczową postać naszej drużyny narodowej i ja się z takim stanowiskiem zgadzam. Jego aklimatyzacja w Anglii musiała chwilę trwać. Mam wrażenie, że teraz przyszedł moment, w którym pokaże na co go stać. Pod koniec sezonu 2010/2011 o Gutierreza będą się bić największe kluby Europy – prorokował Messi zaraz po zakończeniu afrykańskiego Mundialu. Jak już wiemy, Leo na skauta nadaje się średnio. O Jonasa nikt się nie bije, jednak w Newcastle jest prawdziwym idolem. Po latach regresu zwieńczonych spadkiem do Championship, wraz z kolegami wprowadził „Sroki” z powrotem do europejskiej elity. Wrodzone cechy Jonasa: ambicja, determinacja i walka do upadłego – nawet pomimo własnych ułomności - doskonale odpowiadały charakterowi Premier League. Słynna Toon Army musiała docenić gracza, który na boisku zostawiał hektolitry potu. W takim przypadku umiejętności schodziły na dalszy plan.

W pierwszej połowie 1983 r. Monica Gutierrez była bliska rozwiązania. Zastanawiając się nad imieniem dla swojej pociechy, señora Gutierrez, gorliwa katoliczka regularnie czytająca Biblię, natknęła się na historię o Jonaszu. Biblijny prorok, uciekając przed misją zleconą mu przez Pana, skończył w brzuchu wielkiej ryby, gdzie spędził 3 dni i 3 noce. Po tej przygodzie zrozumiał swój błąd i ostatecznie wypełnił polecenie Boga. Jonas w swoim życiu nie mylił się zbyt często – chyba że na boisku. Pomimo wyraźnych braków technicznych, ma niekończące się zamiłowanie do bezsensownych dryblingów. Czego jednak oczekiwać od człowieka, którego do gry w piłkę zmusiły… problemy zdrowotne. – Jako dziecko cierpiałem na częste skurcze lewej strony ciała. Aby pozbyć się tych dolegliwości, lekarz zalecił mi uprawianie jakiegoś sportu. Jestem Argentyńczykiem, więc w grę wchodziła tylko piłka nożna. Choć szczerze powiedziawszy nie wiem, czy zostałbym zawodowcem, gdyby nie moja choroba – przyznaje bez ogródek.

Lekko niepełnosprawny chłopak znalazł swoją przystań w Velez Sarsfield. Trenerzy młodzieży nie mieli obaw, by obdarzyć Jonasa kredytem zaufania, który ten w przyszłości miał spłacić z nawiązką. Przez kolegów z zespołu natychmiast został ochrzczony… chartem, ze względu na swoją nietypową budowę ciała. Jonas, przy dość pokaźnym jak na swój wiek wzroście, był przeraźliwie chudy. Dysponował przy tym niesamowitą szybkością i zawsze dopadał futbolówkę przed innymi. Niczym chart zwierzynę.

Image and video hosting by TinyPic

Piłka stała się dla niego wybawieniem – lekiem na chorobę i szansą na wielką sławę, o której tak naprawdę nie marzył. Do kadry pierwszego zespołu dołączył mając 17 lat, by dwa lata później na murawie płakać ze szczęścia. Strzelił gola urugwajskiemu Peñarolowi w swoim debiucie, z miejsca stając się nowym bohaterem argentyńskiej prasy i zapewniając sobie regularne występy w kolejnych meczach. Chudzielec z Buenos Aires szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, by w 2005 r. doprowadzić Velez do pierwszego od 7 lat mistrzostwa kraju. Po tym sukcesie Jonas mógł ruszyć na podbój Europy.

Pod koniec lipca 2005 r. przebywająca w swoim domu w Sáenz Peña señora Gutierrez odebrała telefon. Prezydent Velez Sarsfield, Raul Gamez, kazał jej synowi natychmiast się pakować i jeszcze w nocy lecieć do Palma de Mallorca. Miejscowy Real zapłacił Argentyńczykom 3,5 mln €. Na Balearach nauczył się, że sama szybkość nie wystarczy do wprawienia w zachwyt europejskiej publiki. Jonas nabrał masy, poprawił drybling, stał się częścią kolektywu, nie był już jednostką błyszczącą na tle grupy przeciętniaków. Z charta przerodził się w… Spider-Mana. Wszystko za sprawą cieszynki, którą wymyślił podczas słonecznych weekendów na Majorce. Argentyńczyk, wielki fan komiksów z amerykańskim superbohaterem, wkłada na głowę maskę swojego idola, imitując przy tym wystrzeliwanie sieci z nadgarstków. Oglądanie takiej celebracji stało się prawdziwym rarytasem, gdyż Jonas w swojej karierze nie trafia zbyt często…



Trzy lata pobytu na ONO Estadi wystarczyły, by Gutierrez wyrobił sobie nazwisko na Starym Kontynencie. Na latynoskiego skrzydłowego skusiło się Newcastle United, po raz kolejny przemeblowujące swój skład. Wraz z Jonasem na St. James’ Park trafił m. in. jego rodak, Fabricio Coloccini. Ówczesny menedżer „Srok”, Kevin Keegan, przekonywał kibiców, że Argentyńczyk będzie nowym Davidem Ginolą. – To ekscytujący gracz, fani sami się o tym przekonają – zapowiadał. Pierwsze spotkania w czarno-białych barwach zdawały się potwierdzać słowa Keegana. W debiucie przeciwko obrońcom tytułu, Manchesterowi United, Jonas niemiłosiernie kręcił obrońcami „Czerwonych Diabłów”. – To był najbardziej imponujący debiut w Premier League – stwierdził Alan Hansen w kultowym na całych Wyspach programie „Match of the Day”.

Niestety, po wspaniałym początku Jonas - podobnie jak inne „Sroki” - znacznie obniżył loty, co skończyło się upokarzającym spadkiem do Championship. Rozpoczął się masowy exodus graczy z St. James’ Park. Charles N’Zogbia, Michael Owen, Obafemi Martins, Damien Duff, nawet Sebastian Bassong, który związał się z klubem zaledwie rok temu – kluczowi zawodnicy opuścili tonący okręt. Jednak nie Jonas. – Gdy była wina, musi być też kara – mówił, zostając w Tyneside i licząc na rehabilitację w oczach kibiców. Ta przyszła nadspodziewanie szybko – Newcastle bez problemów wygrało Championship i wróciło na zaszczytne miejsce w elicie angielskiego futbolu. Gutierrez błyszczał na drugoligowych boiskach, będąc jedną z gwiazd ekipy Chrisa Hughtona. Doświadczył także osobistej sympatii ze strony Toon Army, która ułożyła na jego cześć taką oto przyśpiewkę:



Po krótkim okresie ponownej adaptacji w Premier League, w ostatnim sezonie „Sroki” pokazały swoją siłą, zajmując piąte miejsce i awansując do Ligi Europy. Tyneside pokochało Jonasa, tak jak on pokochał Tyneside. Spokojny, nieco flegmatyczny Argentyńczyk, znakomicie wpasował się w styl życia malowniczego Newcastle. Jeszcze lepiej odnalazł się w boiskowej rzeczywistości. Jonas na potrzeby Premier League zwiększył swoją masę o kolejne kilogramy mięsni. Przyglądając się zdjęciom z okresu jego gry w Velez, ciężko rozpoznać w nastoletnim chudzielcu dzisiejszego wojownika znad rzeki Tyne. W ostatnim sezonie Gutierrez stał się prawdziwym Panem Uniwersalnym. Lewe skrzydło, prawe, lewa obrona, środek pomocy – Alan Pardew w przypadku kadrowych kłopotów rzucał Argentyńczyka na wszelkie możliwe pozycje, a ten radził sobie nadspodziewanie dobrze. Zresztą na Mundialu w RPA również grał na boku obrony. Gutierrez, świadomy swoich technicznych ułomności, bazujący w głównej mierze na szybkości i fizycznej dominacji, nie miał najmniejszych problemów z przystosowaniem się do gry w innych sektorach boiska. Chociaż, czy gdyby rzeczywiście był aż tak surowy technicznie, strzelałby równie zjawiskowe gole, jak ten w październikowym spotkaniu z Wolves?

Nie oszukujmy się - 95% polskich kopaczy nigdy nie przeprowadzi takiej akcji.

Choć pochwały Lionela Messiego należy odebrać jako czystą kurtuazję, a Diego Maradony jako kompletny brak fachowości, Jonas dla kibiców z St. James’ Park pozostanie lokalnym superbohaterem. Sam Argentyńczyk planuje zakończyć karierę w Newcastle, więc jeszcze długo nad Tyne będzie się niosło gromkie: „from Buenos Aires, he’s Spider-Man, he’s superhero playing on the left or right…”.

Artykuł ukazał się także na portalu Weszło!

 

Komentarze:

 
bover bover 2012-07-20 22:20:44

Bardzo ciekawy artykuł. Duzo sie dowiedziałem o Jonasie :)

 
 
 
alle alle 2012-07-20 22:23:50

Dobra robota.
Jonas jest jednym z moich ulubionych graczy w NU, mimo nierownej formy. Determinacja i poswieceniem nadrabia wszystkie swoje niedoskonalosci.

 
 
 
Skorpion Skorpion 2012-07-21 06:07:55

Lubię go i trudno mi obecne Newcastle sobie bez niego wyobrazić. Rzeczywiści, jak skończy tu karierę, to jego odejście będzie naturalne. Ale póki co - jest tu. Mam nadzieję, że pozostanie w zdrowiu i dobrej formie. Szybkość już nie ta, ale ma inne atuty.

 
 
 
cionek cionek 2012-07-21 07:28:09

Super artykuł, brawo

Co do Jonasa - bardzo pracowity i naprawde dużo daje tej drużynie doświadczeniem i ograniem na światowej arenie, ale przydałaby sie konkurencja dla niego, szczegolnie ze Santon radzi sobie coraz lepiej i potrzebuje coraz mniej wsparcia od Jonasa. A w ataku, to już niestety nie to...Marveaux liczymy na Ciebie !

 
 
 
tauronmachine tauronmachine 2012-07-21 12:11:47

no szymon brawo, brawo :)

 
 
 
MUCHA MUCHA 2012-07-21 12:43:29

Jonas my favorite :)

 
 
 
Grander Grander 2012-07-21 12:57:52

Ja też go bardzo lubię ,uważam jedynie że bardzo by mu się przydała większa konkurencja bo ostatnim sezonie takiej nie miał i myślę ,że to go trochę rozleniwia ,ale teraz gdy wrócił Marveaux zapowiada się ciekawa walka

 
 
 
Toony Toony 2012-07-21 16:17:34

O której mecz dzisiaj?? Macie jakieś transmisje??

 
 
 
lucky lucky 2012-07-21 16:20:12

18.30....

 
 
 
tyson tyson 2012-07-21 16:33:58

zaraz powrzucam linki , spokojnie:)

 
 

Wróć do newsów


 

Zaloguj się i dodaj komentarz:

 

Login:

 

Hasło:

 

Treść:

 

Regulamin