Nastepny mecz

Newcastle United

Liverpool FC -:-
 
01.10.2017
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Brighton & Hove Albion

Newcastle United

1-0
 
24.09.2017
Falmer Stadium, Brighton

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Manchester City 616
2.Manchester United 616
3.Chelsea Londyn 613
4.Tottenham Hotspur 611
5.Liverpool FC 611
6.Watford 611

Cała tabela

Logowanie

 
 

Przypomnij hasło

Zarejestruj się

Nie jesteś jeszcze zarejestrowany?
Zrób to teraz i zostań pełnoprawnym użytkownikiem Serwisu Newcastle United!

 

Strona główna -> Kącik Managera -> Football Manager 2007

Football Manager 2007

Kolejna edycja Football Managera odniosła ogromny sukces i rzesze wirtualnych managerów zatopiły się w produkcie SI Games. Nie inaczej jest z kibicami Newcastle United. Prowadzenie Newcastle nie należy w edycji z siódemką na końcu do najłatwiejszych. przyszedł więc czas na kilka porad dotyczących tego zadania. Gramy na wersji Football Manager 2007 7.01

Ogólna sytuacja klubu

Pod względem technicznym klub Newcastle United nie różni się wielce od tego w Football Managerze 2006. Na początek dostajemy duży, ponad pięćdziesięciotysięczny St. James' Park oraz bardzo dobre boiska treningowe. Zagramy również w Pucharze Intertoto. Niestety minusy również są podobne. Budżet transferowy jest jeszcze mniejszy niż w FM 2006 i wynosi marne 200-250 tysięcy euro. W naszych finansach widnieje ogromny kredyt, a mimo tego, że posiadamy akademię, to boiska i infrastruktura dla naszych młodzików jest łagodnie mówiąc "średnia". Trzeba będzie się tym zająć w niedalekiej przyszłości. Kolejnym problemem są też duże pensje naszych zawodników, które przekraczają maksymalny fundusz płac, co skutecznie utrudni nam pozyskiwanie nowych kopaczy. Na szczęście przy obecnym składzie cel, jaki stawia nam prezes Shepherd na najbliższy sezon jest łatwy do osiągnięcia. Mamy zająć bezpieczne miejsce w środku tabeli. W środku tabeli? Wolne żarty.. z pewnością przy kilku radach będziecie mogli zajść dużo wyżej.

Infrastruktura i sztab szkoleniowy

Trzeba zacząć od podstaw, czyli od zapewnienia naszym podopiecznym warunków sprzyjających udoskonalaniu umiejętności. Jak już wspominaliśmy, infrastruktura dla seniorów jest do zaakceptowania, ale obiekty dla młodzików wymagają dofinansowania. Niestety, nasze wszelkie prośby o rozbudowę obszarów treningowych dla młodych "Srok" rozbiją się o jeden niepodważalny argument zarządu: "Brak funduszy". No tak, nasi włodarze mają chęci, nie mają funduszy. Nie zrażając się tym idziemy dalej. Na rozbudowę bazy dla młodych będzie trzeba jeszcze poczekać.

Niestety sztab naszych współpracowników również nie wygląda imponująco. Nasz asystent Nigel Pearson może i nadawałby się na jako takiego trenera, ale na zarządzaniu zespołem to on się nie zna. Chwilowo jesteśmy na niego skazani, ale pytanie go o zdanie przy ustalaniu składu jest mniej niż zalecane. Nie ma co ukrywać, że trenerzy współpracujący z pierwszym zespołem są słabi. Na szczęście trenerzy młodych wprost odwrotnie. Warto przydzielić jednego z nich do pierwszej drużyny. Wharton, Joyce czy Sadler poprowadzą nasze gwiazdy znacznie lepiej niż chociażby wspomniany już Pearson. Młodzi też nie ucierpią, jeśli będą ich trenowali trzej, a nie czterej trenerzy. Fizjoterapeuci są zupełnie wystarczający. Wright i McDonald z umiejętnościami fizjoterapeutycznymi w granicach 19-20 punktów zapewnią nam rzetelną ocenę stanu zdrowia zawodnika, a samym kopaczom bardzo dobre leczenie, jeśli zajdzie taka potrzeba. W końcu ktoś, kto nadaje się do pracy na tym poziomie. Co do scoutów, to dwójka to zdecydowanie za mało. Będziemy potrzebowali dwóch, trzech nowych łowców talentów, tym bardziej, że klubu nie stać na wielomilionowe zakupy.

Lista płac

Jest zdecydowanie za duża. Prawie milion euro tygodniowo wydajemy na gażę dla zawodników. Gdybyśmy nazywali się Chelsea Londyn i mieli budżet w wysokości dwustu milionów, nie byłoby problemu, ale jeśli już na starcie mamy przekroczony budżet płac, sytuacja nie może być dobra. Szybko możemy uzyskać listę pięciu najlepiej zarabiających piłkarzy w klubie. Tak więc:

1. Owen - 115 000 euro
2. Duff - 94 000 euro
3. Dyer - 94 000 euro
4. Emre - 87 000 euro
5. Parker - 80 000 euro

Nietrudno obliczyć więc, że pięciu piłkarzy pobiera z naszej kasy 470 tysięcy euro. Tych pięciu zawodników przeżera połowę naszego budżetu! Czas więc zrobić mały remanent i przyjrzeć się kto zarabia tyle, na ile zasługuje, a kto dostaje pieniądze "za nazwisko".

Zaczniemy oczywiście od zajmującego pierwsze miejsce na liście Michaela Owena. Supersnajper inkasuje supersumy, gdyby grał nikt specjalnie nie żałowałby mu tych pieniędzy. Niestety Owen jest kontuzjowany na bagatela dziesięć miesięcy, a w przeciwieństwie do rzeczywistości, federacja nie zrekompensuje nam tych wydatków. Na początku Mike będzie przynosił nam same straty, bo jego utrzymanie w pierwszym sezonie to ponad pięć milionów euro. Jakby tego było mało, reprezentant Anglii może zrobić nam po tym okresie psikusa i zadeklarować, że chciałby iść do większego klubu. Mimo tych wszystkich niedogodności powinniśmy zostawić go w klubie, ponieważ ciężko znaleźć drugiego tak diabelsko skutecznego napastnika w tej grze. A już na pewno jest to niemożliwe z przekroczonym budżetem płac!

Kolejni na liście są Duff i Dyer. Obaj zarabiają o wiele za dużo. Duff prezentuje wysoki poziom, także wypada spróbować zaproponować mu podpisanie nowego kontraktu, z niższą gażą. Jeśli się nie uda... no cóż, prawa biznesu są nieubłagane, tym bardziej, że możemy otrzymać za niego pokaźną sumkę. Co do Dyera, nie ma co się zastanawiać. Nie jest to Kieron z rzeczywistości i nie zasługuje na takie zarobki. Sprzedać bez zastanowienia. Ze znalezieniem kupców zwykle nie ma problemu.

Następne nazwiska na naszej niechlubnej liście to Emre i Parker. Obaj prezentują się nadwyraz dobrze i obu wypada zostawić. Przy odrobinie szczęścia podpiszą nowe kontrakty z pensją wynoszącą około 65-70 tysięcy euro.

Wśród zarabiających krocie piłkarzy musimy też wymienić Alberta Luque, Shaya Givena, Nicky'ego Butta. Luque i Butt zasługują praktycznie na połowę swoich wynagrodzeń. Ze sprzedażą tego pierwszego mogą być problemy, natomiast drugiego łatwo sprzedamy. No właśnie, tylko czy warto? Butt gra całkiem nieźle i jeśli zgodzi się na obniżenie zarobków, można go zostawić w klubie. Co do Givena, nikt nie ma chyba wątpliwości, że zasługuje na te 65 000 euro tygodniowo. Co więcej, zapewne będziemy musieli walczyć o jego pozostanie w klubie.

Kadra

No tak, przyszedł czas na standardowe podsumowanie wszystkich naszych piłkarzy. Tak więc do rzeczy, po kolei:

Pavel Srnicek - Sprowadzony na kontrakt krótkoterminowy. Wobec obecności Givena i Haprera kompletnie nieprzydatny. Zarabia niewiele, tak więc można go wrzucić do rezerw i w razie kontuzji któregoś z wyżej wymienionej dwójki szybko wskoczy do składu. Nie ma sensu przedłużać kontraktu z Czechem, najlepsze lata ma już dawno za sobą.

Steve Harper - Stale w cieniu Givena. Nie inaczej będzie i tym razem, Harper będzie naszym rezerwowym bramkarzem. Na szczęście w tej roli spisuje się bardzo dobrze i można na niego liczyć w awaryjnych sytuacjach. Nie ma sensu go sprzedawać. Naturalnym następcą może być młodziutki Tim Krul.

Shay Given - Nieustraszony Shay olśniewa klasą! Zdecydowanie nasz numer jeden, często ratuje "Sroki" i naprawia błędy obrony. Doskonały bramkarz, musimy go utrzymać w klubie za wszelką cenę

Stephen Carr - Nienajlepszy. Sporo zarabia, a z formą potrafi być różnie. Zdarza się, że przez kilka miesięcy gra na bardzo wysokim poziomie, ale wśród pasma dobrych spotkań potrafi kompletnie zepsuć ważny mecz następujący po nich. Krótkoterminowe rozwiązanie.

Peter Ramage - Rezerwa dla Carra. Silny psychicznie, stosunkowo niskie umiejętności. Mimo wszystko może być lepszym rozwiązaniem w ważnych spotkaniach od Carra, który ewidentnie nie wytrzymuje psychicznie

Kris Gate - Nieporozumienie. Rezerwy.

Craig Moore - Docelowo ma walczyć z Bramble'm o miejsce w składzie. Nie jest zły, na razie musi wystarczyć.

Titus Bramble - W rzeczywistości kiks za kiksem, w FM'ie całkiem całkiem obrońca. Porównywalny z Moore'm, ale znacznie od niego młodszy. Szkoda, że taka niska koncentracja, bo problem z obroną mielibyśmy z głowy

Steven Taylor - Tutaj nie trzeba wiele mówić. Wschodząca gwiazda angielskiej piłki i nasz pierwszy obrońca. Solidny, silny - żyć nie umierać! Od niego zaczynamy ustawianie defensywy

Celestine Babayaro - W zadaniach defensywnych dobrze, w ofensywie kiepsko. Mimo wszystko na pierwszy sezon wystarczy.

Olivier Bernard - Nie, nie i jeszcze raz nie! Niskie statystyki, słabe oceny.. nie jest żadną konkurencją dla przeciętnego Babayaro, to powinno mówić wszystko.

Nicky Butt - Jako defensywny pomocnik świetny. Jako klasyczny pomocnik już nie. Mimo wszystko jeśli uda się obniżyć mu kontrakt, może być przydatny w defensywie i warto go zostawić w klubie.

Belozoglu Emre - Bardzo dobry zarówno na lewej, jak i na środku pomocy. Dużo zarabia, dobrze gra. Uczciwa wymiana...

Scott Parker - Sytuacja identyczna jak w przypadku Emre, z tym, że gra tylko no środku.

Kieron Dyer - Najlepiej sprzedać. Zdecydowanie nie pokazuje umiejętności na miarę swoich zarobków i przez to niszczy budżet płacowy klubu.

Nolberto Solano - Latka lecą, a Nobby jak był dobry, tak jest dobry. Silny prawy pomocnik z zabójczym wykonywaniem rzutów wolnych. Zostawiamy, choć zapewne z czasem będzie tracił miejsce na rzecz młodego Milnera

James Milner - Jeśli będzie prawidłowo prowadzony, w ciągu kilku lat wyrośnie na gwiazdę światowego formatu. Zdecydowanie zostawiamy w klubie i szlifujemy diament

Damien Duff - Jeśli zgodzi się na obniżenie zarobków może zostać. Silna konkurencja dla Emre na lewej flance. Jeśli będzie obstawał przy swoich kokosach, nie pozostaje nic innego jak sprzedać. Zawsze mamy jeszcze Zoggy'ego.

Matty Pattison - Na początku najlepiej odesłać na wypożyczenie. Po dwóch, trzech sezonach może wyrosnąć z niego zmiennik dla naszego lewego pomocnika

Charles N'Zogbia - Sytuacja identyczna jak ta Milnera. Warto zostawić i trenować, odpłaci się z nawiązką.

Albert Luque - Lepiej radzi sobie jako napastnik niż lewy pomocnik. Różnie z nim bywa, mecze dobre przeplata z kompletnymi nieporozumieniami. Ponieważ sprzedanie go jest trudne, raczej przyjdzie nam się zmierzyć z jego wahaniami formy.

Antoine Sibierski - Typowy egzekutor. Dopóki Owen nie wyzdrowieje warto go wykorzystywać.

Giuseppe Rossi - Wypożyczony z Manchesteru United, nie ma szans na jego pozyskanie w bliskiej przyszłości. Może wchodzić jako rezerwowy, nie ma sensu szkolić zawodnika "Czerwonym Diabłom" bez perspektywy pozyskania go

Obafemi Martins - W pierwszym sezonie Martins to praktycznie 70% naszej siły ognia. Napastnik przez duże "N". Snajper światowej klasy i nie ma o czym mówić. W połączeniu z Owenem tworzą zabójczą mieszankę (We dwójkę potrafią strzelić ponad 50 bramek w sezonie)

Michael Owen - Klasa Martinsa, ścisła światowa czołówka. Gdyby tylko był zdrowy od początku gry...

Shola Ameobi - Huśtawka formy przypomina tą, jaką widujemy u Carra. Trzeba wystawiać go z rozwagą.

Transfery

Po analizie kadry szybko dojdziemy do wniosku, że najbardziej kuleje formacja obronna i to właśnie za defensorami przyjdzie nam się rozglądać. Budżet transferowy mamy symboliczny i jeśli myślimy o sprowadzeniu kogoś na stałe, będziemy musieli najpierw sprzedać któregoś z naszych piłkarzy. Jeśli nie będziemy chcieli tego robić, lub nie uda nam się odsprzedać żadnego z naszych, pozostaje nam wypożyczenie. Jak wiadomo jest to działanie na krótką metę i nie ma sensu budować na nim zespołu, ale w obecnej sytuacji jeden czy dwóch wypożyczonych piłkarzy może się bardzo przydać. Nie będę Was teraz zasypywał dziesiątkami nazwisk, a to z kilku powodów. Po pierwsze, różni piłkarze pasują do różnych taktyk i sami będziecie widzieć jakiego typu zawodnika potrzebujecie, po drugie nie ma nic lepszego niż odkrycie nowego, własnego talentu!

Taktyka:

Jest to kolejna indywidualna cecha każdego managera, także o taktyce tylko ogólnie. W Football Managerze 2007 zmienił się silnik gry i wiele sprawdzonych taktyk z części 2006 zawodzi. Nie inaczej jest z taktyką, 4-1-3-2, jaką podsunęliśmy Wam w poprzedniej części tego poradnika. Nie jest ona zła, ale jest znacznie mniej skuteczna niż była. Z pewnością każdy z Was ustanowi swój unikalny system gry, ale kilka rad nie zaszkodzi. Biorąc pod uwagę aktualną kadrę Newcastle United, wyjściem bazowym powinno być standardowe 4-4-2. Nasi skrzydłowi będą oskrzydlać przeciwnika, tak więc powinni być ustawieni ofensywnie oraz mieć dużo wolności. Warto wypracować co najmniej dwa warianty taktyki, tzn. Wariant ofensywny i defensywny. Przy defensywnym można zalecić jednemu z naszych środkowych pomocników cofanie się do pozycji defensywnego pomocnika. Do takiej roli nadaje się np. Parker. Pamiętajmy, że rezultaty nie przychodzą w ciągu jednego spotkania, i że do każdej taktyki nasi kopacze muszą się przyzwyczaić. Oto podstawy wspomnianej taktyki:

Ustawienie NUFC na FM07 - Football Manager 2007

Jak widać jest to klasyczne 4-4-2. W tej formacji Parker będzie cofał się i pomagał w defensywie, a Duff i Milner będę wychodzili do przodu. Zalecane jest ustawienie wszystkim jedenastu zawodnikom indywidualnych ustawień, dzięki którym będą spełniali ściśle wyznaczone im cele na boisku. Tworzenie taktyki to żmudna i ciężka praca, także nie zniechęcajcie się w razie pierwszych niepowodzeń!

Powodzenia w prowadzeniu "Srok" do mistrzostwa!


Opracował: Michał "Shadowm" Mikołajewski