Nastepny mecz

Rywal Newcastle

Newcastle United

Southampton FC -:-
 
31.01.2023
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Rywal NUFC Southampton FC

Newcastle United

0-1
 
24.01.2023
St. Mary's Stadium, Southampton

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Arsenal FC 1744
2.Manchester City 1839
3.Newcastle United 1938
4.Manchester United 1838
5.Tottenham Hotspur 1833
6.Fulham FC 2031

NUFC.PL zmienia się dzięki Wam!
Zapraszamy do korzystania z nowego systemu komentarzy, o wiele więcej zmian jest coraz bliżej.

NUFC - dolacz do nas

NUFC.PL tworzą kibice dla kibiców. Przyłącz się do nas i pomóż sprawiać, że strona staje się dla Was lepsza!
Kontakt przez dział Współpraca lub wiadomość na Facebooku.

Newcastle United Terminarz Newcastle - Stoke

26.09.2010, St. James' Park, Newcastle
6 kolejka rozgrywek

Newcastle United Stoke City

Newcastle 1-2(1-0) Stoke
Nolan 43-k - Jones 67 Perch 85-sam

3 Strzały celne 1
11 Strzały niecelne 7
0 Strzały zablokowane 0
3 Rzuty rożne 5
8 Faule 11
2 Spalone 1
0 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
Widzów: 41915
Sędzia: Michael Jones

  Tim Krul Thomas Sorensen 
  Fabricio Coloccini Andy Wilkinson 
  Mike Williamson Danny Collins 
  James Perch  Ryan Shawcross 
  Jose Enrique Robert Huth 
  Joey Barton Żółta kartka Salif Diao  67' Out
  Kevin Nolan Dean Whitehead 
74' Out Cheick Tiote  Glenn Whelan57' Out
62' Out Hatem Ben Arfa Matthew Etherington   
  Andy Carroll Jon Walters
  Wayne Routledge Kenwyne Jones

74' In Shola Ameobi Ricardo Fuller 50' In
62' In Jonás Gutiérrez Rory Delap57' In
  Ole Soderberg Eidur Gudjohnsen67' In
  Ryan Taylor Asmir Begovic  
  Alan Smith Danny Higginbotham  
  Nile Ranger Abdoulaye Faye  
  Peter Lovenkrands Marc Wilson  

Komentarz meczowy:
Po wyjazdowych zwycięstwach nad potentatami ligi, Evertonem i Chelsea, Newcastle w kompletnie niewytłumaczalny sposób przegrało na St. James’ Park ze Stoke City 1:2. Nie, nie jest to senny koszmar cierpiącego na schizofrenię Geordies. Choć ciężko to wytłumaczyć, Newcastle naprawdę uległo rywalowi, który zagrożenie pod naszą bramką potrafił stworzyć jedynie ze stałych fragmentów gry…

Początek meczu nie zwiastował tak koszmarnego zakończenia. The Toon posiadali piłkę i nie zamierzali oddawać jej przeciwnikowi choćby na pół minuty. Niestety, przewagi w posiadaniu futbolówki nie potrafiliśmy zamienić na dostateczną ilość sytuacji podbramkowych. Newcastle miało cztery dobre okazje na strzelenie gola z rzutu wolnego, jednak Hatem Ben Arfa na przemian z Joey’em Bartonem nie potrafili precyzyjnie uderzyć na bramkę Thomasa Sorensena. Z kolei Ryan Taylor, najlepiej wykonujący rzuty wolne w naszym zespole, po znakomitej grze z Chelsea w środku tygodnia zasiadł na ławce rezerwowych. Oczywiście w jego miejsce wybiegł James Perch…

W 20. minucie Barton znakomicie obsłużył wbiegającego w pole karne Jose Enrique. Hiszpan pociągnął jeszcze parę metrów i zagrał wzdłuż bramki Stoke, ale niestety żaden z piłkarzy Newcastle nie wepchnął piłki do bramki.

Przewaga Srok została udokumentowana dopiero w 43. minucie. Wybiegającemu do główki Andy’emu Carrollowi drogę
zastopował Robert Huth. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował jedenastkę dla Newcastle. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kevin Nolan. Kapitan The Magpies zachował zimną krew, Sorensena posłał w jeden róg bramki, futbolówkę w drugi i Newcastle schodziło do szatni z prowadzeniem 1:0.

Na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna gospodarzy. Bezradne w pierwszej odsłonie Stoke zaczęło stwarzać sobie groźne sytuacje. W 54. minucie Matthew Etherington dośrodkował z rzutu rożnego, a Ryan Shawcross główkował minimalnie niecelnie.

Kilka minut później po zamieszaniu w polu karnym Newcastle Kenwyne Jones uderzył głową w słupek, a Ricardo Fuller zamiast dobić piłkę do opuszczonej bramki, strzelił kilkadziesiąt centymetrów obok świątyni Tima Krula. Nasi ulubieńcy w tej sytuacji mieli furę szczęścia.

W 63. minucie po raz kolejny dał o sobie znać Jones. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Etheringtona reprezentant Trynidadu i Tobago główkował w spojenie słupka z poprzeczką.

Apatia naszych zawodników została w końcu ukarana w 67. minucie meczu. Etherington ponownie dośrodkował z rzutu rożnego, na długim słupku Huth przeskoczył Percha i zgrał do środka wprost na głowę Jonesa, który nie mógł zmarnować takiej sytuacji. 1:1.

Dopiero stracony gol obudził Newcastle. Znakomitą akcją lewą stroną popisał się Jonas Gutierrez, po czym dośrodkował w pole karne. Carroll uderzył lewą nogą z powietrza, jednak Sorensen z problemami, ale złapał piłkę.

W 77. minucie do akcji ofensywnej Newcastle podłączył się Perch. Prawy obrońca Srok strzelił mocno z 30 metrów, ale duński golkiper gości był na posterunku.

W 85. minucie całe St. James’ Park zapadło w stan konsternacji. Po raz kolejny z rzutu rożnego dośrodkował Etherington, a Perch przepiękną główką pokonał własnego bramkarza. Była to kwintesencja gry tego obrońcy i całego zespołu w drugiej połowie spotkania…
W doliczonym czasie gry Newcastle miało doskonałą sytuację, by doprowadzić do wyrównania. Gutierrez na lewym skrzydle przedryblował trzech rywali, przedarł się w pole karne Stoke i znakomicie dograł do Nolana. Kapitan Srok zamiast posłać piłkę do bramki, strzelił obok niej i zaprzepaścił wszelką nadzieję Geordies.

Kompletnie irracjonalna porażka Newcastle. Chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że drużyna wygrywająca wyjazdowe mecze z potentatami Premier League, przegrywa na własnym stadionie z drużynami skazywanymi na walkę o utrzymanie. Wszyscy wolelibyśmy, aby piłkarze Newcastle prezentowali bardziej stabilną formę, a nie tydzień po tygodniu fundowali nam prawdziwą huśtawkę nastrojów…

[ Wróć ]