Nastepny mecz

Newcastle United

Watford -:-
 
25.11.2017
St. James' Park, Newcastle

Ostatni mecz

Manchester United

Newcastle United

4-1
 
18.11.2017
Old Trafford, Manchester

Tabela Championship

LpDrużynaMeczePunkty
1.Manchester City 1234
2.Manchester United 1226
3.Chelsea Londyn 1225
4.Tottenham Hotspur 1223
5.Liverpool FC 1222
6.Arsenal Londyn 1222

Cała tabela

Logowanie

 
 

Przypomnij hasło

Zarejestruj się

Nie jesteś jeszcze zarejestrowany?
Zrób to teraz i zostań pełnoprawnym użytkownikiem Serwisu Newcastle United!

 

Strona główna -> Teksty -> Sroki w Lidze Mistrzów 2003/03

Chociaż rozgrywki o klubowe mistrzostwo Europy wkroczyły dopiero w fazę pucharową (mecz i rewanż) postanowiłem już teraz podsumować udział jednej z czterech drużyn angielskich uczestniczących w tejże edycji LM - mianowicie Newcastle United.
Debiut drużyny sir Bobby'ego Robson'a w tegorocznych rozgrywkach nastąpił w Bośni i Hercegowinie, gdzie "sroki" spotkały się z Zeljeznicarem Sarajewo w pierwszym meczu, którego stawką był udział w zasadniczej fazie LM. Spotkanie nie należało do łatwych jak zresztą każde rozgrywane na terenie byłej Jugosławii (kilka lat temu NU odpadło z PZP po meczach z Partizanem), dlatego też jedno-bramkowe zwycięstwo na terenie przeciwnika stawiało Newcastle w roli zdecydowanego faworyta w spotkaniu rewanżowym. Tydzień później Shearer i spółka zgodnie z planem natarli na pucharowego rywala od pierwszej minuty i mimo, że goście z Sarajewa nie zamierzali bronić się na St. James Park, ambitnie walcząc z piłkarzami NU, odjechali do domu z bagażem 4 bramek (świetną partię rozegrał Kieron Dyer, który zarówno w pierwszym jak i drugim meczu wpisał się na listę strzelców).
Awans we wspaniałym stylu do fazy grupowej LM pozwolił "magpies" patrzyć z optymizmem na dalszą przygodę w europejskich pucharach i - pomimo niekorzystnego rozstawienia przed losowaniem - zespół Robson'a trafił do wyrównanej grupy z Juventusem, Feyenoordem i Dynamem Kijów. Wystarczy wspomnieć, że Juventus to zwycięzca jednej z poprzednich edycji LM, a Dynamo to wielokrotny uczestnik spotkań o najwyższą stawkę. Również Feyenoord, który podobnie jak NU nie ma okazji grać co roku w LM, jest zespołem utytułowanym (triumf w Pucharze UEFA w 2002 roku), posiadającym wielu renomowanych piłkarzy. Newcastle rozpoczęło rozgrywki w grupie E meczem z Dynamem w Kijowie i było to zdecydowanie nieudane spotkanie "srok". Piłkarze z Ukrainy przeważali przez cały mecz i wynik 0:2 był jak najbardziej sprawiedliwy. Kolejne spotkania również rozczarowały fanów NU (porażki 0:1 z Feyenoordem i 0:2 z Juventusem) i gdy wydawało się, że to już koniec marzeń o wielkim sukcesie na arenie międzynarodowej nagle przyszedł okres wspaniałej gry podopiecznych Robsona, którzy zaczęli wygrywać nie tylko w lidze, ale również w LM. Pierwszą szansą do rehabilitacji okazał się mecz rewanżowy z Juventusem wygrany przez "magpies" 1:0 (strzelcem "złotej bramki" okazał się Griffin) i właśnie ta wygrana pozwoliła uwierzyć zawodnikom NU w awans do kolejnej fazy rozgrywek. Następne wspaniałe mecze z Dynamem u siebie (wygrana 2:1) i Feyenoordem w Rotterdamie (wielki sukces i wspaniała wygrana 3:2 dzięki bramkom Bellamy'ego i Viany) dały upragniony awans przysłowiowym rzutem na taśmę. To, co jeszcze trzy kolejki wcześniej wydawało się wręcz niemożliwe stało się faktem !!! Newcastle dokonało rzeczy historycznej, ponieważ jeszcze żadnej drużynie uczestniczącej w nowej formule LM nie udało się awansować dalej po uprzednim przegraniu trzech pierwszych spotkań w grupie. Bardzo dobra gra NU napawała optymizmem przed kolejnymi spotkaniami w drugiej rundzie rozgrywek, w której czekali o wiele groźniejsi przeciwnicy. Słynna Barca, Inter i finalista edycji 2001/2002 niemiecki Bayer Leverkusen stawiały Newcastle w trudnej sytuacji i - powiedzmy sobie szczerze - awans z takiej grupy byłby ogromnym sukcesem. Niestety, obawy okazały się słuszne i początek gier w tej fazie był wręcz koszmarem (porażki z Interem 1:4 i Barceloną 1:3), który zakończył się dopiero na dwu meczu z "rozbitym" Bayerem (dwa zwycięstwa 3:1). Sześć punktów w czterech meczach nie był zbyt okazałym dorobkiem i w tej sytuacji mecz w Mediolanie okazał się kolejnym po Feyenoordzie meczem o wszystko (NU traciło wówczas do mediolańczyków tylko jedno oczko). Śmiem twierdzić, że właśnie to spotkanie było jednym z najlepszych w wykonaniu "srok". Zespól Robsona od początku spotkania narzucił swój styl gry, dzięki czemu na przerwę schodził prowadząc 1:0 (bramka Shearer'a). Mimo, iż Inter zdołał szybko wyrównać, Shearer jeszcze raz popisał się wspaniałym strzałem, który dał prowadzenie 2:1. Od tego momentu do głosu zaczęli dochodzić mediolańczycy i jedna z ich akcji zakończyła się bramką dającą Interowi upragniony remis. W tej sytuacji NU praktycznie straciło szansę na awans i dlatego też mecz z Barceloną był - jak się później okazało - meczem pożegnalnym w tej edycji LM. Mimo ambitnej gry "srok", tylko Katalończycy strzelili gole tego wieczoru, które potwierdziły ich supremacje w grupie A i pozwoliły - razem z Interem Mediolan - znaleźć się w ósemce najlepszych klubów Europy.
Oceniając występ Newcastle w europejskich pucharach w sezonie 2002/2003 trzeba podkreślić wspaniałą grę piłkarzy sir Bobby'ego Robson'a i należy liczyć, że w kolejnym sezonie również nie zabraknie emocji w meczach pucharowych (a jest to bardzo możliwe, bowiem NU plasuje się aktualnie na trzeciej pozycji w lidze z szansami na mistrzostwo kraju).
Poniżej krótki rys statystyczny dokumentujący wszystkie gry "magpies" w bieżących rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Runda wstępna Zeljeznicar Sarajewo (BiH) 4:0 (dom) 1:0 (wyjazd)
Grupa E Dynamo Kijów (UKR) 2:1 0:2
Grupa E Feyenoord Rotterdam (HOL) 0:0 3:2
Grupa E Juventus Turyn (ITA) 1:0 0:2
Grupa A Inter Mediolan (ITA) 1:4 2:2
Grupa A FC Barcelona (ESP) 0:2 1:3
Grupa A Bayer Leverkusen (GER) 3:1 3:1

Suma   dom wyjazd
7 zwycięstw 4 3
1 remis 0 1
6 porażek 3 3
Stosunek bramek 21:21 11:9 10:12
Najlepszy strzelec Alan Shearer - 7 goli ( w tym 6 w rozgrywkach grupowych )

[ Wróć ]


Opracował: Dyer